Mój Salon Fryzjerski stał się nagle sklepem z ekologicznymi wypiekami.
Zamknięto prom na Bydgoy.
W kawiarni z moimi ulubionymi, mega-bułami z rodzynkami, mega-buł zabrakło w połowie dnia.
Braki zaczęłam zauważać również na innych poziomach. Z powodu choroby nie wzięłam udziału w świątecznym party w instytucie i nie spotkałam się z przyjaciółmi. Nie porozmawiałam z Agnete i Bjornem o moim chorym pomyśle scalenia dwóch modeli teoretycznych. Nie zobaczę już też Obamy odbierającego nagrodę Nobla w Ratuszu ani pozdrawiajacego tłumy z balkonu hotelu Grand.
Mój czas w Oslo wyraźnie wyczerpuje się. Ktoś zmienia dekoracje.
Pora kulturalnie opuścić teatr.
A taka, przepyszna scenografia powitała mnie zaraz po przybyciu, w czerwcu. I nie, nie zabrakło orkiestry dętej.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz