niedziela, 28 lutego 2010

Weekand prawie idealny 3

W sobotę wieczorem natrafiłam w swojej kuchni na niewielkie zbiegowisko.
Tłumek szalał, błyskały flesze - O bożu, bożu - ktoś tam gotował:


Z wirtuozerią...
I odpowiednim osprzętem:
doskonała Pani Domu
sprawiedliwie dzieliła bliny pomiędzy oczekujące w gnieździe, wygłodniałe pisklęta
>Taaaakie dobre....:
Takie pyszne, że aż. ..




że Rozkosz

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz