że nawet latarnie nie chcą już skrywać jej grzechu. Modlitwa niestety nie pomaga.
.
Gdy próbuję pomóc w inny sposób, towarzyszyć jej w na wpół-letargicznych wyprawach w zakazane zakamarki miasta, w kaukaskie meliny i albańskie rezerwaty , wczuć się i zrozumieć jej chory świat, w którym czekoladowe muffinki i pigułka wczesnoporonna są na porządku dziennym - Zło przechodzi na mnie.
I nie ma ucieczki, i nie ma przebaczenia.
dziękuję za inspirację lolo:)
OdpowiedzUsuńdziękuję za pouczającą rozmowę, bianuszka.
OdpowiedzUsuń