Jako, że pojawiło się mnóstwo zapytań o taką możliwosć (jedno) - zmieniliśmy ze Spajdim ustawienia bloga i juz można komentować anonimowo bez rejestracji w google. Także jeżeli ktoś chce się podzielić swoimi duchowymi rozterkami, pomodlić, czy omówić kwestie teologiczne - zapraszam.
*Przy tej okazji podkreślić chciałabym fakt że nie jest to jedne trudne słowo, które znam i którym swobodnie operuję - bo np. znam też słowo "manufaktura". Czekam na okazję, aby go użyć.
Sama sobie zatem skomentuję: Jest dobrze, ale nie beznadziejnie dobrze.
OdpowiedzUsuńTakże interwencja boska jak zwykle mile widziana:)
Zapomniałam dodać, że idąć dziś rano do instytutu minęłam pokaźnych rozmiarów manufakturę
OdpowiedzUsuńOOOOO,mozna komentowac?????
OdpowiedzUsuńBianuszko, piekne nozki i cala pieknas!
Calusy z Berlina,k.
He he, podzielic duchowymi rozterkami, gdyby tylko bylo nieco latwiej je sobie uzmyslowic to w wyluszczeniu tychze nie widze problemu, zazwyczaj jednak mnie oswiecaja jak nie mam klawiatury pod reka, a jak ja mam to juz jestem w innym punkcie i cale oswiecenie nieaktualne. W sumie, tez chcialbym trafic kiedys do duchowego sanatorium, tak na miesiac, dwa, aby sie ostatecznie przekonac, ze najlepsze jest to, od czego wydawalo by sie ze uciekalem.
OdpowiedzUsuńA nogi, faktycznie, warte co najmniej dziewczyny Spajdiego, az chce sie wierzyc, a zagladac tu tez sie chce, by pokibicowac bezinteresownie.
:) dziękuję za miłosierne komentarze.
OdpowiedzUsuńKasieńki - jak tam berlinowanie? Jak Arminiątko? A kaloszki macie?
Michale - klasztor jest w nas. Ja się już wyprowadziłam z mojej wspólnoty ewangelickiej do domu artystycznego, co nie znaczy, że zaniedbać mam jałumużny, skromności oraz codziennej modlitwy. A także prostoty strawy i czystości obyczajów.
a jak trzeba to i poleżeć krzyżem czasem można
OdpowiedzUsuńa jak jeszcze bardziej trzeba to i pobiczować to i owo nienachalnie