poniedziałek, 10 sierpnia 2009

Zgrzeszyłam, imprezowałam, do domu wracać nie chciałam...




><




(Ten skrawek nie łypie - on wgapia się bezczelnie, że tak powiem, całą gębą)













Z obcymi rozmawiałam
Ramiona odkrywałam
W muzyki brudne, czarne rytmy się wczuwałam

Śmiałam, flirtowałam
Usta malowałam
Biodra w tańcu do przodu, niechrześcijańsko, wyrzucałam


Sugerowałam, łypałam,
zębem połyskiwałam
drobinkami śliny celowo w przestrzeń wytryskiwałam

...
Panie boże, ale ja i tak nie jestem taka najgorsza.
Moje klasztorne współlokatorki są o wiele bardziej wyuzdane
Wybacz mi zatem, a jak musisz kogoś potępić to potęp Beatę i Andreę.

amen


1 komentarz: