sobota, 31 października 2009

Dlaczego kocham Azję? (III)






Bo najlepsze kasztany są na placu Tian'anmen (天安門廣場)

2 komentarze:

  1. A dlaczego nie kochasz Polski Bianeczko ?

    Wszyscy ludzie sa sobie rowni, najlepiej to widac w Chinach.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kochasz Polski też.
    W końcu tu jestem. Nie wyobrażam sobie innej motywacji do bycia w tym smutnym, duszącym i ciemnogrodczanym zakątku.

    Który jednocześnie ma powera, daje dużo przestrzeni do własnych działań (nie dlatego, żeby tak wspierał inicjatywę i kreatywność obywateli, ale dlatego, że tyle jest do zrobienia) i żyje wielkimi (choć często śmiesznymi) ambicjami i marzeniami.

    Bycie tu jest nieco schizofreniczne, choć inspirujące.

    No i moje, własne:)

    OdpowiedzUsuń