poniedziałek, 16 listopada 2009

O tym, jak zostałam debilem



Przesadziłam.
W mojej polityce odcinania się od wszelkich informacji.

Owszem, nie chciałam już ani minuty życia spędzić bez sensu, dając się gonić w ślepe, zatęchłe uliczki pseudo-spraw, pseudo-informacji, pseudo życia społecznego.
Pożerając kompulsywnie codzienniki, tygodniki, kąpiąc się w taniej retoryce talk- show-politycznych, debat ekstatycznych i tok fm flowów-polemicznych.

Ale jednak, kurwa, przesadzilam.

Nie wiedziałam, że umarł Leszek Kołakowski
17 lipca
Musiałam wejść na bloga owcy, aby się o tym dowiedzieć.
Mamy, kurwa, listopad...

Jestem, oficjalnie, debilem.
Ignorantem.
Barbarzyńcą.

Powinno się mnie trzymać w klatce z tabliczką "Poza obiegiem"
Albo w jakiejś grocie, pozostałosci epoki przedinformacyjnej wraz z innymi jaskiniowcami.
Byśmy sobie wzajemnie ignorowali swoje znaki dymne. A cały potencjał polemiczny zużywalibyśmy na zapamiętałe wzajemne iskanie zapchlonych futer.

....

To co, może Edelman też nie żyje?
(przepraszam, ponury żart:))

6 komentarzy:

  1. A kto umarł, ten nie żyje

    http://www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/polska/zmarli-w-2009--polska,48011,1

    OdpowiedzUsuń
  2. Claude Levi Strauss umarł, chociaz i tak wszyscy myśleli, że juz dawno nie żyje

    OdpowiedzUsuń
  3. wyszedł, można powiedzieć, na przeciw ich oczekiwaniom:)

    OdpowiedzUsuń
  4. no tak, przyznaje ze jak czytalam kloda na studiach to myslalam ze juz dawno nie zyje :) [b smieszne, prawda? a jednak zostawie tego smajla skoro go juz dalam]

    dziekuje galu anonime za kronike zmarlych 2009 bo doprowadzila mnie ta lista do wielu odkryc. ja mialam odnotowane tylko smierci swojego taty i kolka, a o reszcie nic nie wiedzialam, gdyz czytam za duzo blogow i za malo gazet :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawa jak tam czuje się Bartoszewski...?
    (z serii ponurych uśmiechów)

    OdpowiedzUsuń
  6. Sie na cos Bianka musisz zdecydowac, albo sie koncentrujesz na swoim wewnetrzu duchowo-intelektualnym, w tej medytacji 'przyklasztornej', albo jak to przystalo osobie, na czasie z zyciem, moda i osiagnieciami, nie odpuszczasz ani krztynki i obituraom.

    Na pocieszenie Ci powiem, ze nawet sam Kulakowski nie wie, ze umarl ;'))

    OdpowiedzUsuń