
Przesadziłam.
W mojej polityce odcinania się od wszelkich informacji.
Owszem, nie chciałam już ani minuty życia spędzić bez sensu, dając się gonić w ślepe, zatęchłe uliczki pseudo-spraw, pseudo-informacji, pseudo życia społecznego.
Pożerając kompulsywnie codzienniki, tygodniki, kąpiąc się w taniej retoryce talk- show-politycznych, debat ekstatycznych i tok fm flowów-polemicznych.
Ale jednak, kurwa, przesadzilam.
Nie wiedziałam, że umarł Leszek Kołakowski
17 lipca
Musiałam wejść na bloga owcy, aby się o tym dowiedzieć.Mamy, kurwa, listopad...
Jestem, oficjalnie, debilem.
Ignorantem.
Barbarzyńcą.
Powinno się mnie trzymać w klatce z tabliczką "Poza obiegiem"
Albo w jakiejś grocie, pozostałosci epoki przedinformacyjnej wraz z innymi jaskiniowcami.
Byśmy sobie wzajemnie ignorowali swoje znaki dymne. A cały potencjał polemiczny zużywalibyśmy na zapamiętałe wzajemne iskanie zapchlonych futer.
....
To co, może Edelman też nie żyje?
(przepraszam, ponury żart:))
A kto umarł, ten nie żyje
OdpowiedzUsuńhttp://www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/polska/zmarli-w-2009--polska,48011,1
Claude Levi Strauss umarł, chociaz i tak wszyscy myśleli, że juz dawno nie żyje
OdpowiedzUsuńwyszedł, można powiedzieć, na przeciw ich oczekiwaniom:)
OdpowiedzUsuńno tak, przyznaje ze jak czytalam kloda na studiach to myslalam ze juz dawno nie zyje :) [b smieszne, prawda? a jednak zostawie tego smajla skoro go juz dalam]
OdpowiedzUsuńdziekuje galu anonime za kronike zmarlych 2009 bo doprowadzila mnie ta lista do wielu odkryc. ja mialam odnotowane tylko smierci swojego taty i kolka, a o reszcie nic nie wiedzialam, gdyz czytam za duzo blogow i za malo gazet :)
Ciekawa jak tam czuje się Bartoszewski...?
OdpowiedzUsuń(z serii ponurych uśmiechów)
Sie na cos Bianka musisz zdecydowac, albo sie koncentrujesz na swoim wewnetrzu duchowo-intelektualnym, w tej medytacji 'przyklasztornej', albo jak to przystalo osobie, na czasie z zyciem, moda i osiagnieciami, nie odpuszczasz ani krztynki i obituraom.
OdpowiedzUsuńNa pocieszenie Ci powiem, ze nawet sam Kulakowski nie wie, ze umarl ;'))