piątek, 11 grudnia 2009

Stfory z Tokyo II - Aukcja Tuńczyka






Na jedyną na świecie auckję tuńczyka, o 4.00 rano na targu Cukidżi, włamałam się nielegalnie. Do domu wróciłam więc z półtora metrem mrożonej ryby i żołądkiem wypchanym toro - ociekającym krwią mięskiem z dolnej części brzucha ryby - najbardziej cenionym ze względu na teksturę i delikatność smaku.

2 komentarze:

  1. Już widzę takiego dzioborożca, co złapał wielką rybę i szybko poczłapał do domu rozszarpać resztki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Każdy ma rybę na jaką zasłużył.
    Można nawet powiedzieć, że to rybka definiuje możliwości.

    Tymczasem Bianco opowiedz Tubylcom opowiastkę o złotej r. i o tym, że śledzik lubi pływać:)

    Rekin Ludojad napisał

    OdpowiedzUsuń