poniedziałek, 13 lipca 2009

Z życia wspólnoty, czyli...

co można robić zamiast picia alkoholu?


1. Można zaprzyjaźnić się ze swoją niemieckojęzyczną wspólnotą ewangelicką i pokochać zastępczego, wakacyjnego pastora (ten w krawacie). Pastor na co dzień jest astrofizykiem, a jego wiara w jest na tyle pokrętna, że nawet jeżeli się w Boga wierzyło, to po rozmowie z nim można przestać:)

2. Można w piątkowy wieczór jechać z Shellem, dozorcą we wspólnocie, jego karaibską żoną - Ushą i wredną córeczką malować autobus za miasto.




3. Można z Piotrkiem i Andreą ugrillować rybę i zagrać we freezbie na ulubionej górce, tuż przy pomniku XIX wiecznego, wędrownego wizjonera Hansa Nielsena Hagena, który przeszedł chrzest w Duchu Świętym, a o którym długo myślam, ze względu na plecak, że jest Amundsenem..


4. Można spędzić długie godziny dyskutując z przyszłą pastorką z Bawarii - Franceską, nad subtelnymi różnicami między ewangelikami, luteranami, kalwinistami, unitami i przedstawicielami kościołow landowych.




5. Można też wypuscić się w miasto nocą...



6. Wrócić rano i zrobić wafle na śniadanie

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz