wtorek, 8 grudnia 2009

Środek Świata

Jesteśmy nie tylko europocentryczni, egoistyczni, czy ekscentryczni, ale też po prostu centryczni. Coś nas ciągnie do środka.
Nieodparcie.

Każda kultura, religia, każdy światopogląd mają swój własny środek swiata. Ba, każda, na maksa zapadła, ulepiona z odchodów diabłów tasmańskich wioska w Papui Nowej Gwinei ma słup, kamień, roślinę – które są centrum universum.


Jeden ze środków świata znajduje się, nieco na uboczu jego głównego nurtu, w Oslo, w Parku Villgelanda.

Vilgeland, szalony rzeźbiarz, dostał do dyspozycji olbrzymi teren parkowy w środku miasta. I zapełnił go chorym, choć uporządkowanym spiętrzeniem nagich, nieco obłych ludzkich ciał. Męskich i kobiecych.

Jest to miejsce niezwykłe. Wyjęte z kontekstu. Symboliczne, ale jednocześnie żywe i prawdziwe. Jest w tym miejscu wielka energia, są i pytania - z gatunku tych z najgrubszej rury.

Kim jesteśmy, my ludzie? Jaki jest sens naszego dziwnego, pokręconego bycia tu i teraz?

I ta najpiękniejsza wątpliwość, która jednocześnie nadaje naszej kondycji rysu do głębi tragikomicznego - Czy jest coś więcej?

Czy też jesteśmy tylko my sami - zbudowani z białka, nietrwali tak jak i jego wiązania, wrzuceni w absurd obojętnego kosmosu? A jedyne, co w nas niezwykłe, to ta tęsknota za czymś wychodzącym poza ciasne ramy naszego własnego ogródka?


Hallo, Is anybody there?
....

2 komentarze:

  1. Homo sum et humani nihil a me alienum eesse puto. Myśle, że człowieka określa jego świadomość. Problem w tym , że mało z nas jest tak naprawda świadoma siebie. Może taki park powinnien być w każdym mieście. Taki ośrodek który skupia ludzką materię pozwala lepiej myśleć i otwierać najbardziej zamknięte myśli...

    OdpowiedzUsuń